Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Budapeszt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Budapeszt. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 sierpnia 2012

IP- podróż powrotna, czyli JAK DOJECHAĆ ZE STAMBUŁU DO POLSKI


JAK DOJECHAĆ ZE STAMBUŁU DO POLSKI drogą lądową.

Istanbul- Kapikule
Cena 14,5 LT/os, granicę można przekroczyć pieszo. Najbliższa miejscowość (jest tam kolej) jest oddalona od granicy 15km, żeby się tam dostać trzeba łapać stopa, co akurat w tym miejscu do łatwych nie należy. Przed nami 2 chłopaków (rodaków) łapało stopa prosto do Polski i stali 27h. My staliśmy 60 min łapiąc stopa do Sofii (problemem było to, że byliśmy w 2 osoby, często pokazywali, że mogą zabrać tylko 1os). Zresztą do niej nie dojechaliśmy, trafiliśmy do Haskova. W Stambule można kupić bilet kolejowy bezpośrednio do Sofii lub bliższych miast w Bułgarii. Wtedy w cenie jest przejazd autobusem przez granicę do najbliższej stacji kolejowej w Bułgarii, my jednak postawiliśmy na stopa. I to chyba był błąd...
Haskovo- Plovdiv
Cena 6,20 BGN/os. Jeden pociąg dziennie jeździ do Sofii (ok 5:00-7:00). Do Plovdiv pociągi jeżdżą cały dzień.
Plovdiv- Ruse
Istnieją dwie opcje
1. Plovdiv- Sofia 20:31-22:50
    Sofia- Gorna Orjahovica 23:20-3:53
    Gorna Orjahovica- Ruse 5:08-7:25       Koszt: 29,4 BGN/os
2. Plovdiv- Stara Zagora 23:03- 09:01
    Stara Zagora- Ruse 10:55- 17:00          Koszt: 16,8 BGN/os
Z Ruse nie można przekroczyć granicy pieszo. My wzięliśmy taksówkę (10BGN) do mostu, a tuż przed mostem złapaliśmy stopa przez most (nie było to takie proste, ale w końcu ktoś się zlitował...), później kolejnego stopa do Bukaresztu. O 15:00 wyjeżdża pociąg do Bukaresztu z Ruse, o 13:00 autobus (chyba jest ich więcej) do Bukaresztu za 20BGN/os.
Bukareszt- Budapeszt
Dwa razy dziennie, o 14:30 i 19:00 jeżdżą pociągi bezpośrednie, które docierają po 13,5h (teoretycznie, bo nasz był nieźle spóźniony), cena 204,03 RON/os za miejsce siedzące, za kuszetkę 265RON/os. Nie ma sensu się bawić w kupowanie biletu do granicy, przejazdówki przez granicę i biletu od granicy, bo nie ma chyba żadnej różnicy w cenie, a miejsca są numerowane, więc nie wiadomo, czy nie zabrakłoby miejsca.
Budapeszt- Kraków
Autobus Orangeways (budynek naprzeciwko dworca PKS), cena 4800 HUF/os+ 5zł za bagaż. Inny przewoźnik to EuroLines, cena 4900 HUF/os. Bilety lepiej zarezerwować z wyprzedzeniem, bo jest na nie bardzo duże obłożenie.
Kraków- Wrocław
Link-Bus lub Lajkonik, cena 39zł/os (ze zniżką studencką chyba 32zł), jeździ kilka dziennie. Stanowczo odradzamy pociąg- 6h podróży, a tańszy ok 10zł.

Łączny koszt powrotu ze Stambułu do Wrocławia wyniósł 435zł na osobę (870zł za parę).

wtorek, 21 sierpnia 2012

Budapeszt




Już od momentu wyjścia z pociągu na dworzec poczuliśmy, że jesteśmy w najlepiej rozwiniętym kraju od ostatnich dwóch miesięcy. Czyste perony, oznaczenia, informacja w której chcą podróżnemu pomóc i nie patrzą bykiem. Początkowo planowaliśmy kupić bilet na najbliższy autobus do Krakowa. Całe szczęście, nie było już biletów i musieliśmy spędzić dwa dni w stolicy Węgier. Była to szósta stolica jaką odwiedziliśmy podczas Podróży. A licząc miasta, które kiedyś były stolicami (Mtscheta, Ani, Bursa, Stambuł) dziesiąta. 

Piękne miasto było miłym finiszem. Po kilku tysiącach kilometrów po mniej lub bardziej cywilizowanych drogach, miło było przejść się spokojnie po pięknym  Europejskim mieście a wieczorem wrócić do hostelu i napić się węgierskiego wina.


Dobre wrażenie jakie wywarł na nas Budapeszt, spotęgowało spotkanie z Moniką Doczi. Znajomą którą poznałem w autobusie relacji Fez – Erg Chebbi w Maroko! Jeszcze w Stambule umówiliśmy się z nią na spotkanie.

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Z Bukaresztu do Budapesztu w 24h



Po pełnym stresu dniu w Bułgarii dotarliśmy do długo wyczekiwanego Dunaju, oddzielającego Bułgarię od Rumunii. Najłatwiej byłoby nam wziąć autobus do Bukaresztu, ale odjazdy były dopiero po południu a my nie chcieliśmy czekać. Postanowiliśmy łapać stopa. Niestety, mostem przez Dunaj mogą jeździć tylko samochody, więc musieliśmy łapać tuż przed przejściem granicznym. Nie szło nam to dobrze, ale w końcu podwieźli nas turyści z Portugalii. 

Do Bukaresztu dojechaliśmy już stopem bez większego problemu. Powoli gonił nas czas, więc odpuściliśmy sobie przejazd przez Rumunię stopem, i kupiliśmy bilet na pociąg do Budapesztu. Mieliśmy cały dzień na zwiedzanie Bukaresztu. Stolica Rumunii nie wydawała nam się szczególnie ładna. Bez żalu wsiadaliśmy do pociągu relacji Bukareszt-Budapeszt, w którym mieliśmy spędzić noc. Mieliśmy duże szczęście. Mimo, że pociąg był cały zapełniony, obok nas były akurat wolne miejsca, co dawało możliwość snu. Po drugiej nocy w pociągu byliśmy bardziej wyspani niż można się spodziewać!